
Pixieset po polsku? Dlaczego Fotigo świadomie nie jest jego kopią
Kiedy fotograf pyta nas "czy Fotigo to taki polski Pixieset", odpowiadamy: w połowie. Skopiowaliśmy pytanie, na które Pixieset odpowiada - ale odpowiedzieliśmy na nie po polsku. To zdanie streszcza większość decyzji produktowych, które podjęliśmy, i właśnie o tych decyzjach jest ten tekst.
Przy okazji odpowiada na pytania, które fotografowie wpisują w Google: co to jest Pixieset, ile kosztuje i czy ma polską wersję. Stan faktów: czerwiec 2026 - cennik i funkcje Pixieset zawsze sprawdzaj u źródła na pixieset.com.
Czego Pixieset nauczył wszystkich - nas też
Pixieset to kanadyjska platforma dla fotografów i jeden z globalnych liderów kategorii: galeria dla klienta, strona internetowa, sklep z odbitkami i zarządzanie studiem w jednym pakiecie. Cennik zaczyna się od planu darmowego (3 GB miejsca, sklep z 15% prowizją od każdej sprzedaży), plany płatne kosztują od około 10 do 50 dolarów miesięcznie i znoszą prowizję do zera.
Trzeba to powiedzieć wprost: Pixieset zrobił dla fotografów coś ważnego. Pokazał, że zdjęcia dostarcza się klientowi przez dopracowaną galerię, a nie folder w chmurze - i ustawił wysoko poprzeczkę wyglądu tej galerii. Z rozmów z fotografami wynika, że dla wielu z nich galeria Pixieseta u zagranicznego kolegi była pierwszym momentem "aha, to można robić inaczej". Sami przeszliśmy przez ten moment.
Dlatego część Fotigo wygląda znajomo dla każdego, kto widział Pixieset: klient dostaje link, przegląda zdjęcia, zaznacza wybrane, domawia odbitki w koszyku. Tego modelu nie zmienialiśmy, bo jest po prostu słuszny - pisałem o nim szerzej w poradniku o internetowej galerii zdjęć dla klienta.
Gdzie globalny wzorzec rozjeżdża się z polską sesją
Cała różnica siedzi w tym, czego w globalnym narzędziu nie widać z tabelki cennika. Intuicyjnie można pomyśleć, że barierą będzie cena w dolarach. Z naszych rozmów z fotografami wynika co innego - rozjazd zaczyna się w trzech miejscach, i każde z nich stało się dla nas osobną decyzją produktową.
Język, w którym galeria mówi do klientki. Galerię Pixieset można przełączyć na osiem języków - hiszpański, francuski, niemiecki, niderlandzki, chiński, portugalski, szwedzki i angielski. Polskiego na tej liście nie ma. Niby drobiazg, ale wybór zdjęć umiera dokładnie w tym miejscu: klientka, która nie jest pewna, co znaczy "Add to cart", napisze do Ciebie zamiast kliknąć. Dlatego w Fotigo galeria, maile do klienta i cały przebieg zamówienia są po polsku od pierwszej wersji - to nie było "tłumaczenie na później", to był punkt wyjścia.
Sposób, w jaki klientka płaci. Sklep Pixieset przyjmuje płatności przez Stripe, PayPal albo "offline" - czyli przelew, którego sam musisz pilnować. Dla rynku, na którym domyślnym sposobem płacenia jest BLIK, to realna dziura w przepływie: każda klientka, która nie dokończy płatności kartą, to dosprzedaż, która nie doszła do skutku. W Fotigo wpięliśmy Przelewy24 z BLIK-iem, bo polski koszyk bez BLIK-a uważamy za niedokończony.
Faktury, których wymaga państwo. Pixieset pozwala ręcznie ustawić stawkę podatku i uczciwie pisze w dokumentacji, że rozliczenia są po Twojej stronie. Trudno mieć pretensje - kanadyjska firma nie będzie śledzić polskiego KSeF-u. Tyle że od 2026 roku KSeF to już nie ciekawostka, a obowiązek - więc zbudowaliśmy integrację z iFirmą: faktura VAT za zamówienie wystawia się sama i sama trafia do KSeF.
Wzorzec jest wspólny: żadna z tych rzeczy nie jest błędem Pixieseta. To narzędzie zbudowane dla rynku, na którym klient płaci kartą, czyta po angielsku, a rządowe e-faktury nie istnieją. Nasza decyzja nie brzmiała "zróbmy to lepiej", tylko "zróbmy to dla innego rynku".
Czego uczciwie nie obiecujemy
Skoro piszemy o cudzym produkcie, należy się też zdanie w drugą stronę. Są fotografowie, którym Pixieset będzie służył lepiej niż jakiekolwiek polskie narzędzie: jeśli fotografujesz głównie klientów zagranicznych - śluby destination, ekspaci, firmy z UE i USA - bariera języka i BLIK-a nie istnieje, a pakiet galerii ze stroną internetową od jednego dostawcy jest zwyczajnie wygodny. Fotigo nie buduje stron internetowych i nie zamierzamy udawać, że to nieważna funkcja.
I druga uczciwa rzecz: przenosiny między narzędziami to nie jest jeden klik. Galerii się nie importuje - zdjęcia trzeba wgrać od nowa. W praktyce najmniej boli model "stare sesje dokończ tam, nowe zakładaj tu" - po miesiącu czy dwóch przenosiny robią się same.
Ile to kosztuje - po obu stronach
Pixieset: plan darmowy z 3 GB i 15% prowizją od sprzedaży w sklepie, plany płatne od około 10 do 50 dolarów miesięcznie (0% prowizji). Naszym zdaniem przy aktywnej dosprzedaży darmowy plan jest darmowy tylko z nazwy - przy zamówieniu odbitek za 400 zł oddajesz 60 zł prowizji, zanim doliczysz opłatę operatora płatności.
Fotigo: bez abonamentu i bez prowizji od sprzedaży - płacisz 11 zł brutto za opublikowaną sesję, rozliczenie przychodzi z dołu na koniec miesiąca, a powyżej 32 sesji w miesiącu działa górny limit 350 zł. W miesiącu bez sesji nie płacisz nic. Pierwsze pięć sesji jest darmowych i nie wymaga podpinania karty. Porównanie z pozostałymi polskimi systemami - Zalamo, Mafelo, Photonesto - zebraliśmy w osobnym zestawieniu.
Najczęstsze pytania
Czy Pixieset ma polską wersję? Nie - galeria klienta dostępna jest w ośmiu językach, polskiego wśród nich nie ma, a panel fotografa działa po angielsku (stan na czerwiec 2026).
Czy Fotigo to polski Pixieset? W połowie. Model galerii z wyborem zdjęć i koszykiem jest wspólny dla całej kategorii - tu Pixieset ustawił standard. Różnica siedzi w warstwie, której nie widać na screenshotach: język klientki, BLIK, złotówki, faktury z KSeF.
Czy Pixieset jest darmowy? Jest plan darmowy: 3 GB i sklep z 15% prowizją od każdej sprzedaży. Jeśli planujesz dosprzedaż przez galerię, policz prowizję od swojego typowego zamówienia, zanim uznasz ten plan za darmowy.
Mam galerie w Pixieset - jak przejść na Fotigo? Zdjęcia trzeba wgrać od nowa, więc najprościej dokończyć aktywne sesje w Pixieset, a nowe zakładać już w Fotigo. Pięć darmowych sesji pozwala przetestować ten model bez ruszania bieżących galerii.
Nie zbudowaliśmy polskiego Pixieseta - skopiowaliśmy pytanie, nie odpowiedź. Jeśli Twoi klienci mówią po polsku i płacą BLIK-iem, załóż konto w Fotigo i sprawdź różnicę na jednej prawdziwej sesji. Pięć pierwszych sesji jest darmowych, bez karty i bez zobowiązań.
Podziel się artykułem
Pomóż innym fotografom odkryć te informacje

